czwartek, 5 kwietnia 2012

Rozdział 3


     Po śniadaniu wysłałam Ewce smsa, że znowu musi do mnie przyjść i pomóc mi wybrać w co mam się ubrać. Zazwyczaj to ona miała ten problem, ale kto mi tak doradzi jak nie ona ;D
     Około godziny 12 przyszła do mnie Ewa. Otworzyłam moją dużą szafę.
     -Wybieraj! - powiedziałam
     -Co? Tyle ubrań, a żadnej sukienki? Żadnych szpilek? W co ty się ubierzesz?
     -Nie mam zamiaru zakładać ani sukienki, ani szpilek. Wiesz jak bardzo tego nie lubię.
     -No wiem, wiem - Ewa się uśmiechnęła - No więc trzeba wybrać coś modnego i na luzie... takiego w twoim stylu.
Ewa zaczęła grzebać w mojej szafie. Szukała, szukała, szukała... a ja umierałam z nudów. Przeczytałam wszystkie gazety jakie miałam, przejrzałam moje płyty, których mam na prawdę dużo, a Ewa nadal wzdychała nad moimi ubraniami. Jednak nie pośpieszałam jej, bo ona wie najlepiej co do siebie pasuje, a co nie. W końcu zgłodniałam. Poszłam do kuchni i zrobiłam dla nas kanapki. Właśnie miałam wchodzić na górę po schodach, gdy usłyszałam krzyk Ewy:
     -Tak!!! To jest to!
Wbiegłam do mojego pokoju, w którym było pełno porozrzucanych ubrań. Płożyłam talerz na półce i stanęłam obok Ewy.
     -To jest idealne! - powiedziała - Ta twoja biała bluzka z potworkiem świetnie pasuje do pomarańczowych marchewek. A do tego możesz założyć te białe Conversy, które kupiłaś wczoraj.
     -Jesteś genialna! Że też ja na to wcześniej nie wpadłam. Bardzo ci dziękuje! - uściskałam Ewę.
     -Nie ma za co. W końcu od czego ma się przyjaciółki.
     -Jeżeli chcesz odpocząć to możesz już iść do domu - powiedziałam - To znaczy ja cię nie wyganiam! Po prostu posprzątanie tego trochę mi zajmie...
     -Żartujesz? Nie zostawię cię z tym samej! Tak na prawdę to ja tak nabałaganiłam...- zaśmiała się Ewa
     -No w sumie prawda... hahahahaha - obie wybuchnęłyśmy śmiechem
Włączyłam płytę 1D i zaczęłyśmy sprzątać.
     Skończyłyśmy około 16. Położyłyśmy się na łóżku i oglądałyśmy telewizję, jedząc kanapki o których wcześniej zapomniałam. Nagle zobaczyłyśmy chłopaków z 1D w TV. Na naszych twarzach pojawiły się wielkie uśmiechy. Długo rozmawiałyśmy jak jutro będzie fajnie. Zastanawiałyśmy się jak wygląda ich dom. Czy mają porządek czy raczej "artystyczny nieład". Nie mogłyśmy się już doczekać. Po dwóch godzinach wygłupów, Ewa poszła do siebie. Gdy wieczorem pomyślałam sobie jeszcze raz, że już jutro zobaczę Harrego, Lou, Nialla, Zayna i Liama znów poczułam motyle w brzuchu. Trochę się zestresowałam. Bałam się, że pomyślą coś w stylu "kolejna fanka, jakich dużo". No ale cóż... nawet to jedno krótkie spotkanie będzie spełnieniem moich marzeń.
     Tej nocy z podekscytowania nie mogłam zmrużyć oka. W końcu zasnęłam...




Przepraszam, że taki krótki, ale jakoś weny nie miałam. Mam już początek następnego. Obiecuję, że będzie dłuższy i ciekawszy, bo ten trochę nudny... 
Proszę o komentarze :D Możecie mnie follować na tt: @MartaSmile99
Pozdrawiam wszystkie Directionerki i nie tylko.
                                                                                                             ~Marta x

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz